Stażystki – sposób na problemy!

25

Dziś złapałem się na błędzie jaki robiłem! Pracowałem nad swoimi projektami internetowymi i dużo czasu spędzałem przed komputerem. Sądziłem, że jeśli dużo czasu będę spędzał koncentrując się nad danym projektem to będzie większy, lepszy efekt pracy.

I tak faktycznie jest bo na czym się koncentrowałem tego było więcej – ta dziedzina się poszerzała ale gdy pojawiało się wyzwanie coś co wymagało więcej czasu, coś czego nie wiedziałem wtedy mój okręt działania i wyobraźni lądował na mieliźnie. Problem pozostawał.

Ciekawe rozwiązanie

I wiesz co pomogła mi choroba! Ostatni mój tydzień to walka z grypą domowymi sposobami w tym tajną bronią czyli czosnkiem. Wyzdrowiałem no może nie do końca dlatego w końcu wybrałem się do lekarza a ten wysłał mnie na pogotowie gdzie akurat byli stażyści. Spędziłem pół dnia w murach szpitala MSWiA i pierwszy raz zostałem przebadany i zapytany o to samo przez 8 osób któryś raz z kolei odpowiadając na te same pytania!  Co jakiś czas wybuchałem śmiechem gdy leżąc odpowiadałem na pytania kilku osób które z taką fascynacją szukały rozwiązania mojej choroby!

Zapytasz jak pomogła mi choroba? Ano cały ten dzień byłem poza zasięgiem problemu z  którym nie mogłem sobie poradzić aż w penwym momencie jak wracałem na mieszkanie wpadłem na pomysł i wszytsko stało się jasne. Gdy wróciłem przed komputer wiedziałem jakie rozwiązanie zastosować.

Zrozumiałem, że jeśli mamy problem do rozwiązania (ja nazywam je wyzwaniami) trzeba na jakiś czas zostawić go w spokoju i zająć się czymś innym a rozwiązanie samo przyjdzie. Przypomniałem sobie też o sile podświadomości. Przecież ona cały czas pracuje, trzeba postawić tylko konkretne pytanie i poczekać na rozwiązanie. Możesz zając się czymś innym. Prześpij się z problemem, idź zrób coś innego. Chorować nie polecam choć te stażystki !;d no ale jakie jest prawdopodobieństwo, że na nie trafisz?!

Share.

About Author